Odpoczęli?

Po swej pracy apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali.
A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco».

Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu.
Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne, osobno.
Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili.
Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum i i zdjęła Go litość nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.
Mk 6, 30-34

Czyli tak.
Apostołowie wracają – po pracy. Uzdrawiali chorych, wyrzucali złe duchy, wzywali do nawrócenia. Zmęczeni są, nie było nawet kiedy zjeść.
Jezus wysyła ich – samych! – żeby nieco odpoczęli.
Apostołowie odpływają łodzią.
A potem – niespodzianka. Z łodzi wysiada… Jezus, a miejsce pustynne okazuje się mocno zaludnione. Co lepsze, to jest właśnie ten dzień, w którym Jezus naucza tłumy tak długo, aż robi się późno. I „idźcie, odpocznijcie nieco” kończy się rozdawaniem rozmnożonego chleba i zbieraniem dwunastu koszów ułomków po kolacji na pięć tysięcy chłopa. Dalej jest jeszcze lepiej – jak już pozbierali, Jezus ich przynagla, żeby płynęli z powrotem, a sam idzie się modlić. Apostołowie płyną, wiatr jest im przeciwny, i około czwartej straży nocnej – jakoś między trzecią a szóstą rano – Jezus przychodzi do nich po wodzie. A potem jeszcze płyną, więc po swojej stronie byli pewnie rano.
A kiedy dopłynęli, od razu znalazł ich tłum.

No to kiedy w końcu mieli odpocząć?
Wygląda na to, że tylko wtedy, gdy razem z tłumem na pustkowiu słuchali Jezusa.

Marta


[foto na licencji CC BY 2.0]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s