Łódka

Jezus oddalił się ze swymi uczniami w stronę jeziora. A szło za Nim wielkie mnóstwo ludu z Galilei. Także z Judei, z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szło do Niego mnóstwo wielkie na wieść o tym, jak wiele działał.
Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano.
Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby Go dotknąć. Nawet duchy nieczyste, na Jego widok, padały przed Nim i wołały: «Ty jesteś Syn Boży». Lecz On surowo im zabraniał, żeby Go nie ujawniały.
(Marka 3,7-12)

Każdy z nas chyba lubi mieć takie miejsce bądź taką odskocznię, gdzie czuje się zupełnie sam, bo chce pobyć sam ze sobą. Ja lubię bardzo chodzić po górach, z dala od turystów, lubię też wędrówki po lesie, poznawanie nowych miejsc, takich, w których można się gdzieś wdrapać i coś zobaczyć. Po to, żeby pobyć sam ze sobą.
Jezus ma swoją łódkę, która pojawia się w wielu miejscach ewangelii. Kiedy Jezus chce być trochę jakby sam, to wsiada na łódź, zapuszcza się na jezioro Galilejskie i odpoczywa.
Postawa Jezusa uczy mnie tego, że choćby nie wiem jak mocno i nie wiadomo jak dużo czasu poświęca się na pracę i relacje z bliskimi – trzeba mieć swoją „łódkę”, na której znajdę czas na odpoczynek.
/Boanerges/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s