To jak, wierzysz?

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście”. Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”.
Odpowiedział mu Jezus: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię”.
(J 14, 7-14)

Kto we mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni – mówi dzis Jezus i dodaje: o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię.

I co?
I jakoś to nie bardzo działa, prawda?
Nie stajemy nad łóżkiem umierającego i nie mówimy „W imię Jezusa Chrystusa bądź uzdrowiony” – z natychmiastowym i konkretnym skutkiem.
Dlaczego?

Bo się boimy – czyli brak nam wiary.
Bo nie możemy uwierzyć, że tak naprawdę może być – czyli brak nam wiary.
Bo nie czujemy się do tego powołani – czyli brak nam wiary.

„Proście o cokolwiek, a Ja to spełnię.”
I do kompletu: „I nie mógł tam dokonać żadnego cudu z powodu ich niedowiarstwa”.

To jest dopiero pytanie do rachunku sumienia: czemu ja nie wierzę Jezusowi tak, żeby przez moje ręce działał cuda? Co stoi na przeszkodzie? Co mnie tak blokuje gdzieś w środku, że nie potrafię tej łaski wiary przyjąć?

To, że wyjdę na głupka? Powiem komuś „bądź uzdrowiony”, a on wcale nie będzie? Zawiodę się? Rozczaruję? Jestem w głębi serca przekonany, że się do tego nie nadaję? Że te słowa Pisma nie są dla mnie, że mogę je łukiem ominąć i iśc dalej, do łatwiejszych? Blokuje mnie myśl, że takie cuda to nie dla mnie, bo ja twardo stąpam po ziemi, niech się tym zajmują prorocy i charyzmatycy?

No dobrze: ale co zrobić, kiedy ewidentnie brakuje mi wiary?

Może zacznij od tego.
Stań przed Jezusem i powiedz na głos: Jezu, wierzę w to, co do mnie mówisz w dzisiejszej Ewangelii. Wierzę, że to jest prawda i spełni się w moim życiu.

Nie wiem, gdzie jesteś, kiedy czytasz ten komentarz – ale powiedz to od razu.

Marta

On naprawde jest maluczko (1)

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s