W równowadze

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.
Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi”.
(J 16, 12-15)

Czasami zachowujemy się tak, jakbyśmy chcieli wiedzieć wszystko, rozumieć wszystko, mieć wszystko od razu. Mnie się to zdarza. Mówimy wtedy, że brak nam cierpliwości.
W pracy duszpasterskiej ksiądz, który pracuje z młodzieżą, chce szybko mieć tego efekty. Nauczyciel w szkole chce widzieć, jak jego uczniowie rozwiajają swoje zdolności. Autor powieści chce widzieć, jak jego książki znikają z półek księgarni.
Jezus w dzisiejszej Ewangelii uczy nas, że trzeba być pokornym w kontekście swojej przyszłości. Poucza, że nie można być zachłannym ze swoją wścibskością. Że nawet, jeśli chodzi o relacje z Jezusem, musimy zachować pewien takt, umiar i rozsądek.

Ktoś powie: jak to? Boga nigdy za wiele.

Owszem, ale jeśli zapominam o rodzinie dla wspólnoty, w której jestem, albo o zapominam swojej pracy i obowiązkach dla modlitwy, to na pewno powinno być to dla mnie ostrzeżeniem. Benedyktyńskie hasło głosi: ora et labora. Módl się i pracuj. W równowadze.

Życzę Ci tej równowagi w Twojej codzienności. Z Bogiem.
Boanerges
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s