Co robisz dla siebie?

Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat – ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem – Żydzi prosili Piłata, żeby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała.
Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Jezusem byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok, a natychmiast wypłynęła krew i woda. Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: „Kość jego nie będzie złamana”. I znowu w innym miejscu mówi Pismo: „Będą patrzeć na Tego, którego przebili”.
(J 19, 31-37)

Żeby ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat, był bowiem wielkim świętem.

Czyli tak: najpierw przeciwnicy Jezusa z zazdrości o Jego działalność i z obawy, że stracą to, co ich – czyli bycie jedynymi dla ludu, rękami Rzymian popełniają morderstwo. A potem chowają szybko jego skutki, bo idzie wielkie święto.

Ile razy my tak robimy?
Że chcemy wszystko dla siebie i według naszego pomysłu?
Że jesteśmy zazdrośni, boimy się, że coś albo kogoś stracimy i te uczucia popychają nas do sprzeniewierzenia się swojemu powołaniu – w małej rzeczy albo w dużej.

Przecież odpowiedzialni za śmierć Jezusa mieli być przykładem, nauczać, być sprawiedliwi, dbać o lud – a tymczasem zadbali o siebie. O to, żeby zachować ten stan rzeczy, który dla nich jest taki wygodny… I ma w sobie tyle obłudy, że Jezus wyrzucał im ją na każdym kroku.

Dzisiaj jest uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa.
„Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca.” – usłyszymy w aklamacji.

Może to jest dobry moment, żebyś spojrzał na swoje życie i to, co się w nim działo wczoraj, przed dzisiejszym wielkim świętem.

Żebyś przyjrzał się swojemu powołaniu – takiemu, jakie teraz masz: dziecka, rodzica, ucznia, studenta, żony, męża, osoby konsekrowanej, pracownika, szefa – i zobaczył, co wczoraj takiego zrobiłeś, że dzisiaj w pośpiechu musisz po tym sprzątać, żeby na święto wszystko ładnie wyglądało… z wierzchu.

A kiedy już znajdziesz to, co robisz dla siebie, a przeciwko Jezusowi i temu, do czego On Cię powołał – idź do Niego i błagaj, żeby nauczył Cię pokory serca.

Marta
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s