Agent Jego Królewskiej Mości

Jezus powiedział do tłumów:
«Podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili.

Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Zrozumieliście to wszystko?» Odpowiedzieli Mu: «Tak».
A On rzekł do nich: «Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare».
Gdy Jezus dokończył tych przypowieści, oddalił się stamtąd.
(Mt 13, 47-53)

W pismach pierwszych chrześcijańskich wspólnot jest jeden który w szczególny sposób opisuje rolę wyznawców Chrystusa w świecie. List ten jest zaadresowany do Diogneta, ale sam autor pozostaje anonimowy. Autor listu pisze o chrześcijanach jako o tych którzy na pozór się niczym nie wyróżniają z tłumu – są obywatelami miast, chodzą do pracy, wychowują dzieci, tak jak wszyscy inni. Jednak pod tą pozorną zwyczajnością chrześcijan jest ukryte piękno ich wiary która ich odróżnia na tle pogan. Przyjaciel Diogneta pisze o wyznawcach Chrystusa: “są w ciele, lecz nie żyją według ciała, przebywają na ziemi, ale są obywatelami nieba, ubliżają im, a oni błogosławią, obrażają ich, a oni okazują wszystkim szacunek”. Ostatecznie autor listu w piękny sposób określa role chrześcijan w świecie: “czym dusza w ciele, tym chrześcijanie w świecie. Duszę znajdujemy we wszystkich członkach ciała, a chrześcijan w miastach świata. Dusza mieszka w ciele, a jednak nie jest z ciała i chrześcijanie w świecie mieszkają, a jednak nie są z świata.” Chrześcijanin dla świata to jak dusza dla ciała.
            W ławicy ludzkości wszyscy jesteśmy wymieszani. Na pozór wydaje się że nie ma między nami większych różnic, wszyscy mamy rodziny, prace, życiowe porażki i zwycięstwa. W każdym z nas jednak jest potencjał bycia świadkiem Jezusa tam gdzie żyjemy. Każdy z nas ma zdolność tchnąć życie w obumarłe wspólnoty rodzinne czy zawodowe, aby być duszą dla świata. W pewien sposób jesteśmy tajnymi agentami Jego Królewskiej Mości, Chrystusa, obdarzeni misją infiltracji grzesznego świata od wewnątrz. Podejmiesz się tej misji?
ks. Przemek
Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Agent Jego Królewskiej Mości

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s