Miłosierdzie a sprawiedliwość

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.
Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby we właściwej porze rozdał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: „Mój pan się ociąga z powrotem”, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe surowo go ukarać i wyznaczy mu miejsce z obłudnikami. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów».
(Mt 24, 42-51)

Jest pewne błędne przekonanie o Bożym miłosierdziu, które pokutuje czasami w naszym pojmowaniu Bożej miłości do nas. To przekonanie mówi, że możemy robić, co chcemy, a Bóg i tak w ostatniej chwili naszego życia nam przebaczy i, na przekór naszemu dotychczasowemu postępowaniu, wprowadzi nas do grona zbawionych.
Nie przeczę, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, ale dzisiejsza Ewangelia, pokazuje że lekkomyślność nie pozostaje bez znaczenia dla naszego przyszłego losu. Jezus mówi o dobrym słudze, który zawsze był czujny i rzetelnie zajmował się domem swego pana podczas jego nieobecności. Później Jezus przedstawia lekkomyślnego sługę który, widząc że jego pan się opóźnia z przybyciem, nadużywa władzy która została mu dana.

Ten drugi sługa zdaje się myśleć: jeszcze mam czas, nie muszę się aż tak bardzo starać, jeszcze zdążę się wykazać. Zostaje on jednak zaskoczony przybyciem swego pana i w gorzki sposób odpowiada za swoje postępowanie.

Jeden z arcybiskupów archidiecezji Chicago, kardynał Francis George, miał powiedzenie, które zapadło mi w pamięć: “Bóg jest miłosierny, ale nie jest głupi”. Może to dosadne zdanie, ale jasno pokazuje, że Bóg traktuje nas poważnie – i pozwala odczuć konsekwencje czynów, jakie wykonaliśmy wbrew jego woli.
ks. Przemek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s