Bez zabezpieczenia

Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.

Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: „Pokój temu domowi!” Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: „Przybliżyło się do was królestwo Boże”.»
(Łk 10, 1-9)

Gdyby przyjrzeć się metodom wychowawczym Jezusa,  można byłoby się za głowę złapać.
Wysyła swoich uczniów na misję – więc jest pewne przypuszczenie, że uczniowie są gotowi, wyposażeni we wszystko co trzeba, przygotowani na każdą okazję, prawda?

Otóż nie!
Jezus wysyła swych uczniów jak “owce między wilki” – jako tych, którzy wydają się bezbronni w starciu z przeciwnikami Ewangelii.

No dobrze, ale skoro są tak wysłani, to może na własną rękę się zabezpieczą przed porażką? Błąd!
„Nie bierzcie trzosa ani torby, ani sandałów” – zapomnijcie o ludzkich zabezpieczeniach, a zdajcie się na prowadzenie Boże. No i mogłoby się wydawać,  że Jezus wysyła uczniów na misję nieprzygotowanych. A jednak nie: mają to, czego najbardziej potrzebują.
Zaufanie w moc Jezusa.

W podobny sposób działał św. Maksymilian Kolbe, który wyjechał ewangelizować Japonię bez znajomości języka i bez jakiegokolwiek zaplecza. Posłany jak owca między wilki, bez trzosa i sandałów, wybudował klasztor franciszkanów w Nagasaki i drukował Rycerza Niepokalanej po japońsku. Nie miał wiele, ale miał to, co niezbędne – zaufanie w moc Chrystusa.

Być może Jezus stawia przed Tobą zadanie, które się wydaje niemożliwe. Może nawet masz do Niego pretensje, że Ciebie na to nie przygotował. Pamiętaj wtedy, że potrzebujesz tylko jednego – zaufania, że Jezus jest Bogiem i może wszystko.
ks. Przemek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s