Uchodź!

Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić”. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: „Z Egiptu wezwałem Syna mego”. Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał oprawców do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: „Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma”.
(Mt 2,13-18)

Anioł ukazuje się Józefowi we śnie.
I Józef nie ma wątpliwości, że mówi do niego Pan Bóg.
Nie czeka do rana. Nie wstępuje do domu, żeby coś jeszcze zabrać. Nie pyta, jaki to ma sens.
Wstaje w nocy bierze Maryję i Jezusa i udaje się do Egiptu.
I już.
Pierwsze skojarzenie – z prorokiem Jonaszem.
„Wstań i idź do Niniwy” – mówi Jonaszowi Bóg, a Jonasz wstaje i idzie… do Tarszisz, w przeciwnym kierunku. Potem statek, na który wsiadł, wpada w taką burzę, że Jonasz każe się wyrzucić za burtę i trafia do brzucha wielkiej ryby. Ogólnie: ma kilka mało przyjemnych przygód, zanim odważy się pełnić wolę Boga.
Józef wstaje w środku nocy, bierze swoją żonę i malutkie dziecko i rusza do Egiptu.
Bez mało przyjemnych przygód po drodze.
I tak często nam się zdarza, że Pan Bóg przychodzi do nas i mówi: we śnie, w słowach innych osób, w sytuacjach życiowych, w Piśmie Świętym: wstań i wychodź z tej sytuacji, w której jesteś. Choć wygląda na dobrą i bezpieczną.
Zostaw tę pracę.
Wyjdź z tej relacji.
Odpuść sobie swój plan.

Wstawaj i idź, w środku nocy, bez światła żadnych zapewnień i informacji co do przyszłości: po prostu wstań i wychodź, bo to, gdzie jesteś teraz: Twoja praca, którą tak chcesz utrzymać, ta relacja, o którą tak walczysz, ten pomysł na życie, który masz – to Ci bardzo zaszkodzi i zaszkodzi też Twoim bliskim.

Nadchodzi dla Ciebie w tej sferze potężne zagrożenie – więc wstawaj i idź, bo chcę Cię przed tym wszystkim uratować – ja, Twój Bóg.

Jesteś dla Mnie cenny, jesteś dla Mnie ważny, troszczę się o Ciebie i Twoich bliskich i dlatego mówię Ci: porzuć to i uciekaj.
Masz na tę ucieczkę moje błogosławieństwo.
Powiem Ci, jak będzie już bezpiecznie.

Tylko Mi zaufaj i nie przeciągaj sprawy, Moje dziecko.
Wstań i idź.
Ja będę z Tobą.

Marta

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s