Trzy zadania dla nas

Na wieki będę sławił łaski Pana

O łaskach Pana będę śpiewał na wieki,
Twą wierność będę głosił moimi ustami
przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś:
«Na wieki ugruntowana jest łaska»,
utrwaliłeś swą wierność w niebiosach.

Błogosławiony lud, który umie się cieszyć
i chodzi, Panie, w blasku Twojej obecności.
Cieszą się zawsze Twym imieniem,
Twoja sprawiedliwość ich wywyższa.

Bo Ty jesteś blaskiem ich potęgi,
a przychylność Twoja dodaje nam mocy.
Bo do Pana należy nasza tarcza,
a król nasz do Świętego Izraela.

(Ps 89, 2-3. 16-17. 18-19)


Piękny jest ten dzisiejszy psalm.
Wczoraj i przedwczoraj Kościół pokazywał nam w psalmach trudne skutki niewierności Bogu. Dziś mamy w psalmie skutki wierności. I takie trzy ważne zadania dla nas w nim są.

Pierwsze: śpiewać o łaskach Pana na wieki.
Czyli zawsze. To trudne, bo tak szybko zapominamy, jakiego dobra doświadczyliśmy z Jego ręki. W pierwszej chwili jasno widzimy, że to był mały lub duży cud, a potem czas sprawia, że ta pewność blaknie i wydaje nam się, że „tak wyszło” i nie ma o czym opowiadać.

Śpiewać o łaskach Pana na wieki – czyli nie dać się okradać z pewności, że On działa z miłością w naszym życiu.

Drugie: umieć się cieszyć.
„Błogosławiony lud, który umie się cieszyć” – zauważa psalmista i zupełnie nie ma tam gwiazdki, a przy niej przypisu „*chyba, że są powody do narzekania”. I to jest dopiero wyzwanie, zwłaszcza, nasza radość spotyka się często z chłodną odpowiedzią: „Może i tak, ale nie ma się co cieszyć”. A przecież to radość z drobiazgów i docenianie tego, co dostajemy, naprawdę daje szczęście – a nie wygórowane oczekiwanie niezmiennego zdrowia i niekończącego się bogactwa.

Umieć się cieszyć – czyli nie dać się oszukiwać, że cieszyć się można tylko z kilku bardzo określonych, niemal nieosiągalnych rzeczy.

Trzecie zadanie: dbać o Bożą przychylność.
Bo „przychylność Twoja dodaje nam mocy”. W kontekście globalnego poczucia niemocy związanego z pandemią to zadanie wydaje się tak bardzo ważne… Zwłaszcza, gdy trudno nam uwierzyć, że to, co może nam dodać mocy do życia w pełni, do wykonywania swoich obowiązków i do korzystania z piękna relacji z ludźmi i stworzonego dla nas świata – to naprawdę Boża przychylność. Bóg nie jest bankomatem łaski osadzonym w ścianie Kościoła, do którego wystarczy zajrzeć raz w tygodniu, by mieć miłe poczucie, że jestem w porządku. Dbać o Bożą przychylność to robić ze względu na Niego różne drobiazgi tylko dlatego, że jest moim Bogiem – jak mamie daje się bukiet kwiatów tylko dlatego, że jest mamą.

Dbać o Bożą przychylność – czyli nie dać się przekonać, że to Bóg ma zrobić dla mnie wszystko, a ja dla Niego nie muszę zupełnie nic.

Marta

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s