Psalm o niedowiarstwie

Otwierasz rękę, karmisz nas do syta

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Oczy wszystkich zwracają się ku Tobie,
a Ty ich karmisz we właściwym czasie.
Ty otwierasz swą rękę
i karmisz do syta wszystko, co żyje.

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają,
wszystkich wzywających Go szczerze.

(Ps 145, 8-9. 15-16. 17-18)


Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
A my widzimy pandemię, katastrofy, choroby, cierpienie i mówimy: kara boska!

Pan jest dobry dla wszystkich, a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.
A my mamy pretensje, że tym, co są niedobrzy (w naszej ocenie) – wiedzie się dobrze. A na pewno lepiej niż nam i to niesprawiedliwe. A Panu Bogu miłosierdzia brak, bo inaczej by nam dał to i tamto. Tyle czekamy!

Oczy wszystkich zwracają się ku Tobie, a Ty ich karmisz we właściwym czasie.
Trochę nie wierzymy w to, że to naprawdę Pan Bóg nas karmi. Przecież żyjemy z pracy własnych rąk. Robię zakupy za swoje, co tu jest od Niego? Dlatego moje oczy zwracają się ku Bogu, jak już jest bida z nędzą i pieniądze się skończyły. Wtedy nakarm. Wcześniej sobie radzę, nie?

Ty otwierasz swą rękę i karmisz do syta wszystko, co żyje.
Może ptaki i zwierzęta, ale ludzie sami się muszą karmić, czy komuś kiedyś Pan Bóg zrobił obiad? A jak się zdarzy czasem doświadczyć boskiej troski o tak prozaiczną sprawę, jak jedzenie – szybko o tym zapominamy.

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
No, to dlaczego tyle jest na świecie niesprawiedliwości? Gdzie ta łaskawość we wszystkich dziełach, skoro kataklizmy i pandemie? A może to nie dzieło Boga, tylko jakiegoś złego bożka, i tak naprawdę to jest równowaga między dobrem a złem? I nie zawsze dobro zwycięża?

Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, wszystkich wzywających Go szczerze.
A jakoś tej bliskości nie czuć. O wiele częściej czujemy się porzuceni, osamotnieni, zostawieni sami sobie, niewysłuchani… albo ktoś nam tak podpowiada.
Po cichutku.
Sieje wątpliwości, gdy tylko usłyszymy (na przykład od psalmisty), jaki jest Bóg. A my sobie te wątpliwości powtarzamy. Aż uznamy je za swoje.

To komu dziś bardziej wierzysz?
Słowom Pisma, psalmu – czy sobie?

Marta

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s