Wołaj!

Pan nas obroni, tak jak pasterz owce

Słuchajcie, narody, słowa Pana,
głoście na dalekich wyspach, mówiąc:
„Ten, co rozproszył Izraela, znów go zgromadzi
i będzie czuwał nad nim, jak pasterz nad swą trzodą”.

Pan bowiem uwolni Jakuba,
wybawi go z ręki silniejszego od niego.
Przyjdą i będą wykrzykiwać radośnie na wyżynie Syjonu
i rozradują się błogosławieństwem Pana.

Wtedy ogarnie dziewicę radość wśród tańca
i młodzieńcy cieszyć się będą ze starcami.
Zamienię bowiem ich smutek w radość,
pocieszę ich i rozweselę po ich troskach.

(Jr 31, 10. 11-12b. 13)


„To było silniejsze od mnie”

To wyrażenie i wszystkie mu pokrewne są do bólu prawdziwe. Dosłownie do bólu. Boli mnie, gdy namiętność, słabość, pokusa jest silniejsza od mnie.

Jezus dziś zaprasza, by głosić na dalekich wyspach, że Pan wybawi mnie z ręki silniejszego od mnie. Dobrze jest wiedzieć, że Pan wie o mojej słabości. Trudny wydaje się fakt, że to zdanie jest wypowiedziane w czasie przyszłym. To rodzi pytanie: kiedy? Kiedy mnie, Panie, wybawisz z ręki silniejszego?

Wiemy, że już dziś, pośrodku własnej słabości, mamy wołać do Pana, aby to zrobił. Trochę jak dziecko, do którego zbliżają się silniejsi i woła: „mam starszego brata”.

Wołaj!

ks. Jacek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s