O miłosierdzie

Wybaw mnie, Panie, w miłosierdziu swoim

Panie, do Ciebie się uciekam:
niech nigdy nie doznam zawodu,
wybaw mnie w sprawiedliwości Twojej.
Nakłoń ku mnie Twe ucho,
pośpiesz, aby mnie ocalić.

Bądź dla mnie skałą schronienia,
warownią, która ocala.
Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą,
kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię.

Wydobądź z sieci zastawionej na mnie,
bo Ty jesteś moją ucieczką.
W ręce Twoje powierzam ducha mego:
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.

Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie,
i mówię: «Ty jesteś moim Bogiem».
W Twoim ręku są moje losy,
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.

Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie,
którą zachowałeś dla bogobojnych.
Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie
na oczach ludzi.

 (Ps 31, 2-3b. 3c-4. 5-6. 15-16. 20)


Oto najważniejsza prawda ludzkiego życia: potrzebować miłosierdzia Bożego. Bez niego się nie da.

Zastanawiam się czasem nad moją modlitwą o miłosierdzie.
Po prostu – o miłosierdzie.

Nie o rozwiązanie problemów i załatwienie spraw, ale o miłosierdzie, które serio mnie pośród tych problemów i spraw prowadzi i samo wkłada moje zawiłe losy w Boże ręce. O miłosierdzie, które nie obiecuje, że będzie lekko, ale gwarantuje, że może być inaczej. Lepiej, głębiej, mądrzej i już bez końca.

Może warto dziś przyznać przed Bogiem i przed sobą: bez miłosierdzia nie dam rady. Nie dam rady żyć, zanim umrę, ani żyć w niebie, już po śmierci.

Małgorzata

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s