Jak dotyk

W światłości wiecznej będę widział Boga

Wrogowie moi wciąż mnie prześladują,
liczni są ci, którzy ze mną walczą.
Odstąpią moi wrogowie w dniu, gdy Cię wezwę,
po tym poznam, że Bóg jest ze mną.

W Bogu, którego słowo wielbię,
w Panu, którego słowo wychwalam,
w Bogu pokładam nadzieję, nie będę się lękał,
cóż może uczynić mi człowiek?

Wiążą mnie, Boże, śluby, które Ci złożyłem,
Tobie oddam ofiary pochwalne,
bo od śmierci ocaliłeś me życie,
a nogi moje od upadku,
abym w światłości życia chodził przed Bogiem.

(Ps 56,3 i 10. 11-12. 13-14)


To jest wielka moc słowa!
Kto trwa i wzrasta przy Piśmie Świętym, zrozumie najlepiej to, co dziś napiszę.

„W Bogu, którego słowo…”
Myślę, że mógłbym wstawić tu wiele określeń.
Dlaczego?

Po tylu latach życia ze Słowem tworzy się konkretna więź. Uczucia, które towarzyszą mi, kiedy biorę Pismo Święte do ręki, można porównać z dotykiem ukochanej osoby. Najciekawsze jest to, że te emocje nie przemijają z wiekiem. Spotkanie, które rozpoczynam w chwili, kiedy otwieram Pismo Święte, jest doświadczeniem piękna. Historie ludzi, pokoleń. Doświadczenie Miłości. Smak tych wszystkich potraw. Szmer lekkiego powiewu. A przede wszystkim – delikatne słowa Boga, kierowane do mnie z kart Pisma Świętego, z jego wersów.

Tak.
To jest doświadczenie Pana, którego słowo…

ks. Marek

2 uwagi do wpisu “Jak dotyk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s