Spokojniej

Aniołom kazał, aby strzegli ciebie

Kto się w opiekę oddał Najwyższemu
i mieszka w cieniu Wszechmocnego,
mówi do Pana: «Tyś moją ucieczką i twierdzą,
Boże mój, któremu ufam».

Bo On sam cię wyzwoli z sideł myśliwego
i od słowa niosącego zgubę.
Okryje cię swoimi piórami,
pod Jego skrzydła się schronisz.

Wierność Jego jest puklerzem i tarczą;
nie ulękniesz się strachu nocnego.
Ani strzały za dnia lecącej,
ani zarazy, co skrada się w mroku,
ani moru niszczącego w południe.

Nie przystąpi do ciebie niedola,
a cios nie dosięgnie twego namiotu.
Bo rozkazał swoim aniołom,
aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.

(Ps 91, 1-2. 3-4. 5-6. 10-11)


Wiele razy oddawałem siebie pod opiekę Bogu. Ale co to właściwie oznacza? Dla mnie jest to przyjęcie tego, co trudne, jak i tego, co radosne. Zgodzenie się na codzienność, którą przygotował dla mnie Bóg. Nie jest to łatwe. Trzeba nieraz zgodzić się na przyjęcie cierpienia, upokorzenia. Jednak „skrzydła” Stwórcy są najlepszym schronieniem.

A do tego opiekują się mną aniołowie.

Jeden z mądrych ludzi powiedział kiedyś, że warto modlić się do nich, gdy człowiek ma przed sobą jakieś wyzwanie. Coś w tym jest! Kiedy na studiach podchodzę na jakiegoś egzaminu, wtedy… modlę się do anioła stróża wykładowcy.

I jest jakoś spokojniej.

ks. Marek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s