Czas na myślenie

Wielbimy Pana, bo swój lud nawiedził

Bóg wzbudził dla nas moc zbawczą
w domu swego sługi, Dawida.
Jak zapowiedział od dawna
przez usta swych świętych proroków.

Że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół
i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą;
że naszym ojcom okaże miłosierdzie
i wspomni na swe święte przymierze,
na przysięgę, którą złożył ojcu naszemu, Abrahamowi.

Da nam, że z mocy nieprzyjaciół wyrwani,
służyć Mu będziemy bez trwogi,
w pobożności i sprawiedliwości przed Nim
po wszystkie dni nasze.

(Łk 1, 69-70. 71-73. 74-75)


A dziś mamy psalm… z Ewangelii Łukasza.
I kto go śpiewa?
Zachariasz. Tuż po tym, jak wreszcie odzyskał mowę, straconą z powodu swojego niedowiarstwa. Tuż po tym, jak na tabliczce napisał imię syna – zgodnie z wolą Bożą.

Zachariasz miał całe dziewięć miesięcy, żeby w milczeniu przemyśleć sobie Boże sprawy, które stały się jego własnymi sprawami. I najwyraźniej sobie wszystko poukładał. A na pewno dobrze zrozumiał, jaki jest Bóg i co jest w stanie zrobić dla człowieka z miłości – nawet, jeśli Mu ten człowiek nie wierzy od razu.

I w naszym życiu też tak może być.
Że gdy Pan Bóg coś obiecuje, a my kompletnie w to nie możemy uwierzyć – On nie cofa obietnicy. Ale pozbawia nas na trochę czegoś ważnego, żebyśmy w tej pustce mieli czas na spotkanie się z Jego myśleniem, Jego spojrzeniem Jego wolą, na przyjęcie tego, co niesie ze sobą obietnica.



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s