Gdzie jest Twoje życie?

Pośród narodów głoście chwałę Pana

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
śpiewaj Panu, ziemio cała.
Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów,
rozgłaszajcie Jego cuda pośród wszystkich ludów.

Wielki jest Pan, godzien wszelkiej chwały,
budzi trwogę najwyższą, większą niż inni bogowie.
Bo wszyscy bogowie pogan są tylko ułudą,
Pan zaś stworzył niebiosa.

Oddajcie Panu, rodziny narodów,
oddajcie Panu chwałę i uznajcie Jego potęgę.
Oddajcie Panu chwałę należną Jego imieniu,
przynieście dary i wejdźcie na Jego dziedzińce.

Uwielbiajcie Pana w świętym przybytku,
zadrżyj, ziemio cała, przed Jego obliczem.
Głoście wśród ludów, że Pan jest królem,
będzie sprawiedliwie sądził ludy.

(Ps 96, 1 i 3. 4-5. 7-8. 9 i 10ac)



Dobre są te psalmy.
Bo z Ewangelią jesteśmy już bardzo oswojeni. Czasami nawet tak bardzo, że mózg nakłada nam cukierkowy filtr na to, co się w niej wydarza. Wszystko jest takie ugłaskane i chodzi o to, żeby być dobrym.

A psalmy przywracają równowagę.
Wyrywają nas z tego cukierkowego obrazka, na którym człowiek z długimi włosami uzdrawia i mówi spokojnym głosem (choć wcale nie taka jest Ewangelia, ale nasz filtr, wiadomo).

I psalm dziś mówi, że… nasz Bóg budzi najwyższą trwogę.
Mamy drżeć przed Jego obliczem.

Nie dlatego, że jest straszny w ludzkim rozumieniu.
Dlatego, że jest Bogiem.
Kimś niepojętym. Kimś najpotężniejszym. Kimś, na kim wszystko się opiera, jest fundamentem istnienia wszystkiego, co nas otacza. I nawet, jeśli się bardzo staramy, nie jesteśmy w stanie pojąć tego, co naprawdę On robi i dlaczego – tak, jak rybki w akwarium nie są w stanie pojąć, co to Internet.
To jest poza naszym zrozumieniem.

I ten lęk nie wynika z tego, że Bóg jest jak dyrektor, od którego zależy nasza praca, więc się boimy, bo nie wiemy, co zrobi. Ani nie jest jak surowy ojciec, który nie wiadomo na co zwróci uwagę i co nam wytknie, a może nas ukarać za wszystko, co mu się nie spodoba.

Ten lęk wynika z tego, że nasze życie nie jest w nas.
Jest w Nim.
I nie możemy z tym nic zrobić.

To nie tak, że dał nam życie na początku i teraz patrzy, jak nam idzie.
Bóg w każdej sekundzie sprawia, że jesteśmy. Tworzy wszystko, co nas otacza, od wewnątrz, od istoty rzeczy.
Nie do wyobrażenia i nie do pojęcia.

Gdyby choć na chwilę przestał (patrząc po ludzku) – wszystko by znikło.

Koronawirus sprawia, że boimy się o życie; swoje, bliskich. Jakby zależało od nas. Jakby było w nas.

Nie bój się już.
Twoje życie nie zależy od koronawirusa, od służby zdrowia, od szczepionki, od odporności. Twoje życie zależy tylko i wyłącznie od Niego. Jest w Nim ukryte i bezpieczne. I nie kończy się ze śmiercią.

Jesteś w Jego rękach.
On czyni cuda, jak król ma pełną władzę, sądzi sprawiedliwie, jest godzien wszelkiej chwały. Jest dobry.
I zależy Mu na Tobie.

Uwielbiaj Go.

Marta













Jedna uwaga do wpisu “Gdzie jest Twoje życie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s