Modlitwa strapionego

Miłuję Ciebie, Panie, Mocy moja

Miłuję Cię, Panie,
Mocy moja,
Panie, Opoko moja i Twierdzo,
mój Wybawicielu.

Boże, Skało moja, na którą się chronię,
Tarczo moja, Mocy zbawienia mego i moja Obrono.
Wzywam Pana, godnego chwały,
i wyzwolony będę od moich nieprzyjaciół.

Niech żyje Pan, niech będzie błogosławiona moja Opoka,
niech będzie wywyższony mój Bóg i Zbawca.
Ty dałeś wielkie zwycięstwo królowi
i łaską obdarzyłeś Dawida, Twego pomazańca.

(Ps 18, 2-3a. 3b-4. 47 i 51ab)


Miłuję Cię, Panie,
bo Cię poznałam, bo dałeś mi się poznać. Bo wiem, że mnie kochasz, że troszczysz się o mnie, że jesteś blisko.

Mocy moja,
gdy moich sił brakuje, gdy niczego już nie potrafię, ani znaleźć właściwych słów, ani kochać tych, którzy mnie nienawidzą i głośno o tym krzyczą, ani nawet ich słuchać.

Panie, Opoko moja i Twierdzo,
w Twoim Słowie znajduję bezpieczną przystań, ciszę, tak bardzo mi teraz potrzebną, czuję się schowana i wiem, że nikt nie ma takiej mocy, by zniszczyć i rozwalić to, co Ty chronisz. Nikt.

mój Wybawicielu.
Ty mnie ratujesz. Z najgorszych momentów codzienności, z najgorszych słów, usłyszanych i przeczytanych i odbijających się echem w głowie. Z przerażonego zdumienia, że takich można używać.

Boże, Skało moja, na którą się chronię,
Ty jesteś, Ty po prostu jesteś. I zawsze mogę przyjść. Przybiec z płaczem. Schować się. Zniknąć na trochę w Twojej czułości i spokoju.

Tarczo moja, Mocy zbawienia mego i moja Obrono.
Ty stoisz przede mną i zasłaniasz mnie, żeby wycelowana we mnie nienawiść, mordercza złość, życzenia nieszczęścia, przekleństwa, groźby nie mogły mnie dosięgnąć. Ty masz moc, by jednym słowem uciszyć burzę, by przekonać moje serce, że nad wszystkim czuwasz, w każdej chwili. Ty staniesz po mojej stronie, bo jestem Twoja, a Ty jesteś wierny tym, którzy Ciebie wybrali.

Wzywam Pana, godnego chwały,
Wzywam Cię tak cicho. W myślach. Łzami. Bólem serca. Wzywam Cię moim pragnieniem, żebyś mi powiedział jeszcze raz: JA jestem Panem. JA wszystkim rządzę, nad wszystkim czuwam. MOJA jest chwała, niczyja inna. Teraz i zawsze. Nie bój się.

i wyzwolony będę od moich nieprzyjaciół.
Nie wiem, jak to zrobisz.
Ale wiem, że jesteś wierny i gdy dajesz słowo, zawsze go dotrzymujesz, i gdy obiecujesz, nigdy nie rzucasz słów na wiatr, i jeśli na kimś mogę z pełnym zaufaniem polegać, to tylko na Tobie.
Nie wiem, jak to zrobisz. Ale wiem, ŻE zrobisz.

Niech żyje Pan, niech będzie błogosławiona moja Opoka,
i będę Cię uwielbiać, choćby wszystko wokół mówiło inaczej, choćby się wydawało, że spuszczone ze smyczy zło za chwilę zaleje i zniszczy wszystko.

niech będzie wywyższony mój Bóg i Zbawca.
I będę Cię uwielbiać, bo wiem, że jesteś potężny, że bez Ciebie nie ma nikogo ani niczego i Twojej potędze i boskości niczego nie zabiera ludzka wolność i to, że wybiera nienawiść zamiast miłości, śmierć zamiast życia,
przekleństwo zamiast błogosławieństwa.

Ty dałeś wielkie zwycięstwo królowi
tyle razy tak było. Gdy Tobie ufam i Twoje panowanie przyjmuję, zawsze zwyciężam, choćby nic na to nie wskazywało.

i łaską obdarzyłeś Dawida, Twego pomazańca.
Ty wybierasz, kogo chcesz, i dajesz mu zadania, jakie chcesz, ale gdy wybierasz, nigdy nie odmawiasz swojej łaski, która jest niczym innym, jak Twoją czułą obecnością. Twoim byciem przy mnie tak blisko, że nic złego, nic złego nie może mi się stać. Tak blisko, że mogę patrzeć na świat Twoim spojrzeniem i widzieć, że dobro zwycięża, w ciszy i ukryciu, nie przejmując się nienawiścią, bo nienawiść nie może nic.
Nic.
A Ty możesz wszystko, co zechcesz.

Marta

Jedna uwaga do wpisu “Modlitwa strapionego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s