Zielone pastwiska


Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

(Ps 23, 1b-3a. 3b-4. 5. 6)


Zielone pastwiska i ciemnie doliny.
W jednym psalmie dwie przeciwstawne chwile.
Dokładnie tak jak w życiu naszej kochanej Ojczyzny.

Zielone pastwiska i ciemne doliny.

Nawet jeśli dziś dla mojej Polski jest ciemna dolina, wierzę, że jest z nami Dobry Pasterz, który skutecznie poprowadzi na zielone pastwiska. Świętować niepodległość – to świętować nadzieję. Nadzieję, że po 123 latach wędrówki ciemną doliną można dojść na zielone pastwiska.

Może i Ciebie dziś Pan wiedzie przez ciemną dolinę.
Pamiętaj – Dobry Pasterz już widzi zielone pastwiska, do których zdążacie.

ks. Jacek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s