On nie zawodzi

Będę opiewał chwałę Twoją, Boże

Bądź dla mnie skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,
bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą.
Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.

Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
Panie, Tobie ufam od młodości.
Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,
od łona matki moim opiekunem.

Opowiem o potędze Pana,
będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda.

(Ps 71, 3-4a. 5-6b. 16-17)


Każdy z nas lubi czuć się bezpieczny i pewny, że możemy mieć kogoś, na kim możemy zawsze polegać. Czasami zdarza się jednak tak, że ci, na których nam najbardziej zależy, zawodzą nas najbardziej.
Wtedy czujemy się tak, jakby ktoś zburzył nasz bezpieczny zamek.

Na szczęście jest Bóg.
On za każdym razem buduje nasze bezpieczeństwo na nowo, od samego początku, od dnia narodzin.             Nigdy nas nie zawodzi, choć często to my zawodzimy Jego.
A On jest zawsze gotów nas przyjąć na nowo.

Dlatego dobrze jest Go uwielbiać. Głosić Jego cuda.
Uwielbienie nas do Niego przybliża. Wzmacnia naszą wartość. Otwiera nas na Jego miłość – i na doskonałość.

ks. Marek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s