Obfitość

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego.

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
a kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

Ps 23, 1-2a.2b-3.4.5.6


Co gwarantuje nam Pasterz z tego psalmu?
Obfitość.

Bo z Nim naprawdę zastawiony stół i „nie brak niczego”.
Wytchnienie.
Bo faktycznie „pozwala leżeć” i nie ma to nic wspólnego z lenistwem w ludzkim wydaniu.
Orzeźwienie.
Bo tylko On umie „odnowić” duszę.
Prowadzenie.
Bo On się nie zgubi na drogach, które są Jego dziełem.
Wsparcie i pocieszenie.
Bo On nie chce utracić nawet jednej swojej owcy.
Dobroć.
Bo On jest na serio dobrym Pasterzem.
Łaskę.
Bo tylko On może nią obdarzać.
Wieczność.
Bo tylko do Niego należy wszystko.

Czy potrzeba nam więcej?

Małgorzata

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s