Z lekkim sercem

Tyś mą ucieczką i moją radością

Szczęśliwy człowiek,
któremu nieprawość została odpuszczona,
a jego grzech zapomniany.
Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy,
a w jego duszy nie kryje się podstęp.

Grzech wyznałem Tobie i nie skryłem mej winy.
Rzekłem: «Wyznaję mą nieprawość Panu»,
a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu.
Cieszcie się i weselcie w Panu, sprawiedliwi,
radośnie śpiewajcie, wszyscy prawego serca!

(Ps 32, 1b-2. 5 i 11)

Wszystko sprowadza się do tego „prawego serca”.

Kto je posiada, ten, gdy popełni grzech, naprawdę go żałuje, naprawdę widzi jego niegodziwość.
Naprawdę nie chce go więcej popełnić.

Chce nad śnieg wybieleć, aby znowu móc Panu Bogu spojrzeć w oczy.
Nie po to, żeby móc zostać chrzestnym. Albo żeby mama nie pytała, czemu nie idzie do Komunii.
Żeby być szczęśliwym. Żeby móc się cieszyć i weselić, i radośnie śpiewać.
Z lekkim sercem, w którym „nie kryje się podstęp”.

Magdalena