Krawężniki

Naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według swych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie,
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Tylko o mnie pamiętaj w swoim miłosierdziu,
ze względu na dobroć Twą, Panie.

Dobry jest Pan i łaskawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
uczy ubogich dróg swoich.

(Ps 25, 4-5. 6 i 7bc. 8-9)


Nauczyłam się chodzić później, niż większość dzieci. Ale szybko chciałam chodzić „po swojemu”.
Po kałużach, krawężnikach, ulicznych dziurach. I choć słyszałam troskliwe: chodź tędy, wolałam iść według własnej koncepcji. Różnie się to kończyło, ale z taką samą nieudolnością – ubłoconą sukienką, zdartym kolanem.

Duchowo też się można ubłocić, gdy strasznie się chce wybrać swoje drogi. Zedrzeć nie tyle kolano, ile serce.

Głuchota na troskliwe „chodź tędy”, źle robi na pamięć.
Na pamięć, że On o mnie pamięta. Na każdym krawężniku mojego życia.
Do końca.

Małgorzata